Orkiestra KoleŻeńska vs. Mały Męski Świat

1434455745_thumb

Grupa pięknych, wykształconych, dobrze ubranych kobiet stroi swoje instrumenty.
Nie, to nie jest żaden podtekst.
Kobiety stroją swoje skrzypce, altówki, kontrabasy.
Ok – brzmi jak podtekst.

Ale naprawdę chodzi mi o instrumenty muzyczne.
Za chwilę rozpoczną koncert.
Koncert jakiego jeszcze nie słyszałeś.

Znają się od lat.
To widać. Dobrze się rozumieją i dobrze ze sobą współgrają.
Na co dzień grają muzykę tak poważną, że mniej wykształcony kulturalnie człowiek (jak ja) nie da rady.
Te Czajkowskie, Bachy i inne dla większości z nas to męczarnia dla uszu.
Do tego trzeba dojrzeć.
A ja?
Cóż, ja jestem jeszcze młody, niedojrzały.

Koncert który zaraz usłyszysz to magia muzyki rozrywkowej.
Muzyki, którą nawet tak upośledzony kulturalnie człowiek jak ja ogarnie.
Zrozumie.
I zakocha się.

Te piękne kobiety, założyły zespół – Orkiestra KoleŻeńska.
A mnie spotkał zaszczyt, krótkiego montażu filmu z ich udziałem.

Zastanawialiście się jak wygląda orkiestra od tej drugiej strony?
Wiecie jak wygląda koncert z perspektywy dyrygenta?
Na prawdę sądziliście, że muzycy, którzy grają muzykę poważną w najlepszych filharmoniach świata to tacy sztywniacy, którzy poza wielkimi wirtuozami mają klapki na oczach?

Cóż – zapraszam do obejrzenia filmu i przekonania się – jak na prawdę wygląda orkiestra !


P.S
Te piękne panie mogą zagrać także dla Ciebie.
Organizujesz spotkanie biznesowe?
Chcesz w spokoju odpocząć i porozmawiać z kontrahentami?
Przyznasz, że wynajęcie orkiestry – to oryginalny pomysł, prawda?

Nie wszystko jest takie jakim się wydaje.

Wiecie skąd bierze się większość problemów między ludźmi?
Z braku chęci zrozumienia drugiej strony i nadinterpretacji.
Te dwie rzeczy zmieszane razem tworzą barierę nie do pokonania.
Łatwo jest wydawać wyrok nie dając szansy do obrony prawda? 

Nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.

http://www.youtube.com/watch?v=JUps8cpU8_M

Dwie przyjaciółki pokłóciły się o faceta.
Wiadomo – facet najlepszy temat do kłótni.
Jedna chciała wyjaśnić drugiej, że to nie tak, że źle zrozumiała sytuację.
Ale druga nie chciała słuchać wyjaśnień.
Tak prościej.
Wydać wyrok nie próbując zrozumieć.

Ona zobaczyła zdjęcie wrzucone gdzieś w internet.
Normalne zdjęcie, impreza.
W jednym rogu zdjęcia On, obok trzy laski i Ona.
I dorobiła do tego całe story.
Że ona suka a on drań.

Spotkali się przypadkiem, jak starzy znajomi.
Ktoś im zrobił zdjęcie, wrzucił w sieć.
Zaraz po tym zdjęciu wypili po kieliszku i każde poszło w swoją stronę.
Ale tego ta druga już nie wiedziała.
Nie chciała słuchać wyjaśnień.
Jej nadinterpretacja rzeczywistości jej wystarczyła.

Zapomniała tylko o jednej rzeczy…
”Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”
I na prawdę nie ma sensu nadinterpretować tego co widzisz.
Lepiej słuchać serca i rozmawiać.

Wiele lat minęło, zanim wszystko sobie wyjaśniły.
I nagle okazało się, że „źle się zrozumiały”…
Szkoda, że wcześniej nie dały sobie szansy na wyjaśnienia.
Bo łatwiej jest wydać wyrok, prawda?

Ta historia nauczyła mnie jednego.
Jeśli ktoś mnie sądzi, nie chcąc nawet ze mną porozmawiać…
To nie jest warty znajomości ze mną…
Jeśli ktoś napierdziela za moimi plecami do moich przyjaciół…
To nie jest warty relacji z moimi przyjaciółmi.
Jeśli przyjaciele w to wszystko ślepo wierzą i nie próbują nawet wyjaśnić, ani bronić…
To nie są przyjaciele.
Jeśli ktoś przyjaciółce uśmiecha się w twarz jednocześnie dymając ją od tyłu…
To jest zwykłą dziwką.

I szczerze, każdemu życzę takiego podejścia.

Dziękuję i pozdrawiam.

Cytat: ”Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”
Pochodzi z książki: Antoine de Saint-Exupery „Mały Książę”.

 

Jestem psychopatą.

Mam w sobie coś z psychopaty. 
Zdecydowanie. 
Jestem niebezpieczny dla otoczenia. 
Zabijam, bez mrugnięcia okiem. 

Potrafię tak używać słów, żebyś cierpiał.
Wiem w co uderzyć, żeby bolało.
Zniszczyłem nie jedno życie.
Złamałem nie jedno serce.

Moje ofiary…
Przepraszam was.

Pozdrawiam
Mały psychopata.

Nic z niczego się nie bierze, a i ta notka nie wzięła się przypadkiem ;)
Mianowicie, jakiś czas temu zostałem zaproszony do współpracy przy fenomenalnym projekcie jakim jest kręcenie filmu na Festiwal 48h.

Miko – dziękuję za możliwość współpracy, to była fantastyczna zabawa. Wyciągnąłeś ze mnie psychopatę o istnieniu którego nawet nie zdawałem sobie sprawy ;)
Kaju – Z przykrością stwierdzam, że choć wiązałem z Tobą nadzieje, rozmowa jakoś nam się nie kleiła…

Nie przeciągając już dłużej – serdecznie zapraszam do obejrzenia tego kilkominutowego filmu ;)

Podoba Ci się ta notka?
Lubisz mój blog?
Poleć mnie swoim znajomym ;)

Pomóż mi dotrzeć do jak największej ilości ludzi, którzy w internecie jeszcze czytają – a nie tylko oglądają :)
Kliknij w ikonkę Facebook pod tą notką i podziel się :)

A jeśli chcesz być na bieżąco – polub mnie na face klikając TUTAJ

Kaczor.

Każdy ma swojego kaczora na ramieniu. #littlemansworld #walkazestresem #pokonywanieslabosci

A photo posted by Mateusz (@malymeskiswiat) on


Ten głos… głos, który sprawia, że serce bije mocniej, zaczynasz drgać… 

Wewnętrznie pod jego wpływem cały się trzęsiesz. 
Kiedy myślisz o tym co się za chwile stanie… 
Wyobrażasz sobie jak to będzie…

Marzysz o tym…
Zaczynasz chłonąć słowa, które płyną…
Zaczynasz słuchać… i… jesteś zafascynowany…
Ten głos…

…należy do twojego prywatnego kaczora. Tak. Masz swojego kaczora.
Wiem, odkrycie przełomowe, ale serio – każdy go ma. Jeśli go nie masz to nie żyjesz. Proste.
Możesz go nazywać stresem, możesz go nazywać lękiem, ale go masz.

Kaczor siedzi na twoim ramieniu i szepcze Ci do ucha.
Ale robi to umiejętnie, dokładnie trafiając w twój czuły punkt.
Słowa uzależniające, podniecające, przekonujące.
On na prawdę mówi z sensem!

Po co ci to?
Źle Ci?
Nie uda Ci się.
Nie ryzykuj.
Nie warto próbować.
Jeszcze można uciec !

Problem w tym, że kaczor ma w dupie twoje życie.
On chce tylko, żebyś przez chwile poddał się jego słowom.
Należał do niego.

Więc kiedy wychodzisz przed publikę…
I pomyślisz sobie – a może by tak uciec?
Pamiętaj – to nie twój głos tylko kaczora.

Bez ryzyka nie ma zabawy.

——————————

Podoba Ci się ta notka?
Lubisz mój blog?
Poleć mnie swoim znajomym ;)

Pomóż mi dotrzeć do jak największej ilości ludzi, którzy w internecie jeszcze czytają – a nie tylko oglądają :)
Kliknij w ikonkę Facebook pod tą notką i podziel się :)

A jeśli chcesz być na bieżąco – polub mnie na face klikając TUTAJ

 

Egoiści

Chciałby wszystko. 
Nie tylko od Niej, ogólnie od każdego. 
Jak jest wszystko tak jak on sobie tego życzy, to wtedy jest ok. 
Jego koncepcje są zawsze najlepsze. 
Tak ma – Egoista. 

Z Altruistką dogaduje się więc fantastycznie.
Ona daje, a on bierze.

Jako typowy ego-facet, niezmiernie się cieszę spotykając na swej drodze altruistki.
Bo one wiecie… jakby… jakby dla mnie wszystko.
Nie podoba mi się to? Ok, ona już to zmienia.
Seks jest mało ciekawy w takiej pozycji?
Nie ma problemu, już urozmaicamy.
Altruistki są wporzo.

Życie egoisty jest proste.
Żyje tak, żeby mieć jak najwięcej dla siebie.
Żyje tak, żeby zgarnąć jak najwięcej.
Żyje by wygrać.
Nie żałuje sobie niczego.

Tylko, że rani wszystkich dookoła.
I w końcu zostaje sam jak palec.
Bo kto to wytrzyma…?

Może czasem warto zrobić coś dla innych?